Projektowanie dźwięku w filmie

Author Avatar
Author
Antony Tornver
Published
June 19, 2023
Projektowanie dźwięku w filmie

W kinie (jak zauważył George Lucas w powyższym cytacie) dźwięk odgrywa ważną rolę, podobnie jak obraz i fabuła. Nie zapominajmy, że pierwszy film dźwiękowy, „Śpiewak jazzowy”, pojawił się 90 lat temu, w 1927 roku, podczas gdy pierwsza gra z dźwiękiem, „Pong”, pojawiła się dopiero 45 lat później, w 1972 roku. Dlatego dzisiaj chcę podzielić się kilkoma historiami o wyjątkowym udźwiękowieniu filmów.

Rainbow Spring Slinky pomógł głosowi robota Wall-E

Zacznijmy od przeglądu projektowania dźwięku w filmach. Jeden z moich ulubionych kanałów YouTube poświęconych kinematografii, Cinefix, opublikował listę 10 filmów z dobrym projektem dźwiękowym. Na tej liście znalazły się takie filmy jak „Gwiezdne wojny”, „Stalker”, „Grawitacja” i „Wall-E”.

Szczególnie zaintrygowała mnie historia Bena Burtta, jednego z pionierów nowych dźwięków filmowych, który wymyślił nazwę dla swojego zawodu – projektant dźwięku. Stało się to w 1977 roku, kiedy podjął się zadania nagrania głosów do Gwiezdnych wojen. Więcej o jego pracy opowiem później, ale na razie wspomnę tylko, że w tamtym czasie Ben nie miał cyfrowych syntezatorów, dlatego większość dźwięków tworzył i nagrywał ręcznie! Aby stworzyć głos R2-D2, poszedł o krok dalej i nagrał swój własny głos, a następnie przekształcił go za pomocą analogowego syntezatora ARP 2600.

Po pracy nad sześcioma filmami z tej gwiezdnej sagi i 29 latach pracy nad nią Ben zdecydował, że nie chce już podkładać głosu robotom. Jednak zaledwie tydzień później Pixar przekonał go, aby pomógł im przy filmie animowanym Wall-E. Było to zupełnie wyjątkowe wyzwanie: „głos” Wally'ego został stworzony od podstaw, bez udziału aktorów lub prawdziwych źródeł, a Wally nie wypowiedział ani jednego słowa (wszystkie jego emocje musiały być przekazane wyłącznie za pomocą sztucznie stworzonych dźwięków). Jednocześnie Valli był prawdziwym bohaterem filmu z własną postacią. Dzięki projektowi dźwiękowemu Ben naprawdę ożywił tę postać na ekranie. Zabawne jest to, że podczas tworzenia dźwięków dla Valli wykorzystał sprężynę Slinky, którą bawiliśmy się jako dzieci, biegając po schodach.

Tworzenie dźwięków do oryginalnej wersji Gwiezdnych wojen zostało szczegółowo opisane na kanale YouTube Kaptain Kristian.

W 1977 roku projektant dźwięku Ben Burt stanął przed problemem technicznym: dźwięki science fiction nie istniały w prawdziwym świecie. Na przykład, jaki dźwięk wybrać dla promienia miecza świetlnego?

Tylko 15% ostatecznej ścieżki dźwiękowej filmu zostało nagrane na miejscu podczas kręcenia, pozostałe 85% musiało zostać stworzone przez samego Bena. Film zawierał wiele scen, które bez odpowiednich dźwięków byłyby niezrozumiałe, zwłaszcza bitwy w kosmosie. W tamtych czasach kina nie miały nawet dźwięku stereo, nie mówiąc już o dźwięku przestrzennym w latach 70.

Dzięki umiejętnej pracy Bena zadanie to zostało znakomicie rozwiązane. Nagrał on dźwięki dwóch oscylujących projektorów filmowych i kineskopu telewizyjnego, aby stworzyć dźwięk miecza świetlnego. Dźwięk ten stał się kanonem dla całej sagi Gwiezdnych Wojen i symbolem science fiction. Nawiasem mówiąc, w samym filmie znajduje się scena walki na miecze świetlne bez dodanego dźwięku, która wygląda naiwnie i zabawnie. Gdyby nie wkład Bena, Gwiezdne Wojny straciłyby swój epicki klimat.

Podczas tworzenia dźwięków do filmu Godzilla postanowiono całkowicie zrezygnować z wykorzystania odgłosów żywych zwierząt: wszystkie dźwięki zostały specjalnie stworzone i nagrane na potrzeby filmu.

Najnowszy film o Godzilli przypomina grę Lara Croft: świetny dźwięk, ale sam film pozostawia wiele do życzenia. Ten wywiad wideo przeprowadzony przez Michaela Colemana z projektantami dźwięku Ericiem Adahlem i Ethanem Van der Rynem skupia się na dźwięku w filmie Godzilla.

Szczególnie interesująca jest historia dubbingu oryginalnego japońskiego Godzilli z 1954 roku. Projektant dźwięku Akira Ifukube podróżował po całej Japonii, nagrywając wiele odgłosów zwierząt, ale żaden z nich nie pasował. Ostatecznie, aby nagrać ryk oryginalnego Godzilli, wykorzystał odgłos skórzanych rękawiczek ocierających się o struny kontrabasu!

Projektanci dźwięku nowego filmu o Godzilli nie ujawniają wszystkich swoich sekretów, ale film pokazuje, w jaki sposób nagrali głosy kaiju w filmie (polecam zwrócić uwagę na fragment od około 1:50 do 3:50). W ten sposób skrzypienie trampek na bębnie i odgłos chrzęstu wieszaków na ubrania stały się głosem latającego kaiju w filmie. Po prostu obejrzyjcie i posłuchajcie.

Obecnym filmom Marvela zdecydowanie brakuje chwytliwych kompozycji muzycznych

Tony Zhou w swoim eseju wideo dokładnie przeanalizował ścieżki dźwiękowe filmów Marvel Studios. Zróbmy mały eksperyment: spróbujcie przypomnieć sobie jakąkolwiek melodię z Gwiezdnych wojen. Możecie nawet nucić ją na głos. Na pewno łatwo przychodzi Ci na myśl marsz imperialny lub hymn ruchu oporu. Przejdźmy teraz do drugiej części eksperymentu: spróbuj przypomnieć sobie jakąkolwiek melodię z filmów Marvela. To praktycznie niemożliwe, prawda? Ja również napotkałem tę samą trudność (a obejrzałem wszystkie filmy, łącznie z „głupim” Thorem). Być może Avengers mają jakiś imponujący motyw przewodni, ale nie jest on zapadający w pamięć.

Tony ma ciekawą teorię na temat przyczyn tej sytuacji. Po pierwsze, współczesne kino dąży do tego, aby muzyka była niepozorna i po prostu podkreślała emocje na ekranie. Z pewnością działa to, ale sprawia, że filmy stają się monotonne i nudne.

Po drugie, wynika to z nowego trendu wykorzystywania muzyki tymczasowej (temp music) w procesie montażu. Wraz z pojawieniem się technologii montażu cyfrowego łatwo stało się wykorzystywać istniejące utwory jako muzykę tymczasową do nowych materiałów. Twórcy filmowi masowo wykorzystują efekty dźwiękowe z poprzednich udanych filmów jako muzykę tymczasową. Następnie proszą kompozytorów o napisanie czegoś bardzo podobnego jako oryginalnej ścieżki dźwiękowej. Dlaczego tak się dzieje? Na przykład scena może być zmontowana do muzyki o określonym tempie z akcentami w określonych momentach, a bez takiej ścieżki dźwiękowej scena po prostu może nie działać.

Trudno to wyjaśnić słowami, ale w filmie Tony podaje konkretne przykłady scen z różnych filmów, w których melodie są niemal identyczne. Szczególnie zaskoczyło mnie to, że mój ulubiony film ostatniej dekady, Mad Max: Fury Road, wykorzystał motyw przewodni z filmu Captain America: Civil War niemal dosłownie. Jednak w filmie „Mad Max” motyw ten stał się bardziej zapadający w pamięć, ponieważ kompozytor Junkie XL nadał mu bardziej agresywny, dynamiczny i wyrazisty charakter. Ponadto cała ścieżka dźwiękowa do filmu Mad Max została specjalnie skomponowana z wykorzystaniem surowych i ostrych dźwięków, co sprawia, że jest bardziej zapadająca w pamięć (i jest świetna!).

„Baby Driver” Edgara Wrighta to jeden z moich ulubionych filmów tego lata

W swojej analizie wideo sceny otwierającej film (polecam obejrzeć ją w całości) Thomas Flyte rozkłada ją na czynniki pierwsze i wyjaśnia, dlaczego jest tak udana. Reżyser Edgar Wright wykorzystuje wiele różnych technik, ale jedna z nich stanowi podstawę całego filmu: główny bohater, Baby, ucieka przed policyjnym pościgiem swoim samochodem, a każda taka ucieczka jest starannie skoordynowana z konkretną piosenką. Wright montuje tę pościgową scenę do wybranej muzyki, dzięki czemu scena harmonijnie łączy się z akompaniamentem muzycznym, przypominając teledysk do piosenki. Technika ta sprawia, że muzyka jest zapadająca w pamięć i robi wrażenie. Wright świadomie wybiera niesamowite utwory i włącza je do filmu na kilku poziomach.

Film „Dunkierka” wywarł na mnie największy emocjonalny wpływ tego lata

Christopher Nolan w mistrzowski sposób oddaje poczucie zagrożenia i napięcia w Dunkierce. Każda sekunda sprawia wrażenie, że bohaterowie znajdują się w coraz bardziej beznadziejnej sytuacji. W recenzji na kanale Vox Christoph Haubursin wyjaśnia, w jaki sposób dźwięk filmowy przyczynia się do tego efektu.

Kompozytor Hans Zimmer wykorzystuje dwie techniki, aby osiągnąć ten cel. Po pierwsze, dźwięk tykającego zegara służy jako podstawa melodii, która zwraca uwagę widza na pojęcie czasu, które stało się głównym wrogiem dla wojska uwięzionego na plaży w Dunkierce. Po drugie, Zimmer tworzy iluzję nieskończenie rosnącego tonu muzycznego, symbolizującego rosnące zagrożenie. Tonacja muzyki stale się podnosi, jakby niebezpieczeństwo rosło coraz wyżej, bez ograniczeń.

Aby stworzyć tę iluzję, Zimmer wykorzystuje efekt Sheparda. Łączy on trzy ścieżki audio z rosnącymi nutami (każda ścieżka jest o oktawę wyższa od poprzedniej). Stopniowo kompozytor wycisza najwyższy utwór i jednocześnie podnosi głośność najniższego. Tworzy to wrażenie, że tonacja melodii stale rośnie, a efekt ten znacząco wpływa na percepcję emocjonalną. Wcześniej podobną technikę zastosował Shigeru Miyamoto w grze Mario, aby stworzyć iluzję niekończących się schodów.


Author Avatar
Author
Antony Tornver
Published
June 19, 2023
audio effects
DAW techniques
Make Music Now.
No Downloads, Just
Your Browser.
Start creating beats and songs in minutes. No experience needed — it's that easy.
Get started